Wydarzenia

Dziękujemy

Fundacja dr Teresy Cz. Malec „Łatwiej Razem” otrzymała życzenia od zaprzyjaźnionych instytucji, władz oraz osób prywatnych. Serdecznie dziękujemy. To bardzo mile i zobowiązujące.Oprócz tego właśnie w tą Wielkanoc,przypadała 45 rocznica ślubu Fundatora Fundacji. Z tej okazji również było przesłanych wiele serdeczności i ciepłych słów pod jej adresem i małżonka,który również pomaga i wspiera Fundatora w prowadzonej działalności wolontariackiej.

Krótka reminiscencja z pobytu
na 5 dniowym wyjeździe.

Zobaczyć Paryż i umrzeć….

Nie wiem nawet dlaczego przywołuję pewne powiedzenia, chociaż nawet one nie oddają tego co można zobaczyć w bardzo krótkim czasie i jakie to na człowieku zrobi wrażenie. Krótki bo zaledwie 5 dniowy pobyt w Paryżu akurat przed świętem Niepodległości w Polsce i przygotowywanym wielkim świętem zakończenia I wojny światowej w Paryżu. Na pewno będzie łatwo długo pamiętać czas pobytu. Już pozamykane niektóre ulice, ustawiane krzesła, stawiane namioty, budki, straganiki. Plakaty i ogłoszenia. Informacje.

Wszystko mówi już 5 listopada jak Francuzi będą świętować 11 ego.

Od czego zacząć aby było krótko i zwięźle. Trudno zdecydować A więc będzie chaotycznie i nie całkiem krótko bo się nie da.

Pierwsze to ogrom ludzi, samochodów, klaksonów, motorów i wielka frajda bo można przechodzić na czerwonym. Jak to pomaga w szybkości przemieszczania się ludziom i pojazdom. Nie wiem ale wydaje mi się, że nawet więcej się uważa bo wcale nie ma głupiego „że ja mam pierwszeństwo.” Gdzie i kiedy. A tutaj muszę patrzeć do końca. Nie wiem, ale mi się to podoba. Może kiedyś u nas będzie. Może. Może kiedyś w Wersalu lub innym muzeum w Paryżu będą leżały przewodniki w języku polskim. Leżą w angielskim, rosyjskim, hiszpańskim, ale po polsku …..nie ma. Chociaż jeden mały. To tak trudno panie ministrze kultury czy kto tam..

Co do przemieszczania się trudno sobie wyobrazić. Bieganie, aby jak najwięcej zobaczyć nie należy do przyjemności, ale to już nasz wybór. Umożliwia to zresztą i zachęca bardzo duży wachlarz możliwości. Z metra na regionalną, następnie na podmiejską, jeszcze inne możliwości, rowery, skutery a na koniec można wypożyczyć hulajnogę. Też szybko.

Jak i kiedy najlepiej widać. W takim wielkim mieście oczywiście z góry. Wjechać na 256 metr wieży Eiffla, głównego symbolu Paryża lub na 56 piętro Tour Montparnasse. Czemu nie. Widoki zapierające dech, pokazujące jak potrafią nad miastem panować architekci, jak dbają nie tylko o rozkład ale nawet o ujednolicony kolor fasad, budynków. To niespotykane  w jakim porządku architektonicznym może być utrzymywane miasto .To wszystko można ocenić tylko z takich wysokości jak wymieniłam. To naprawdę duże wrażenie.

Pierwszy wieczór i Paryż w świetle lamp. Za chwilę Paryż nocą. To naprawdę trzeba zobaczyć…. Centrum Paryża, Centrum Pompidou, katedra Notre-Dame, dalej dzielnica Łacińska: Panteon, Sorbona, bulwar Saint-Michel, liczne restauracyjki, kawiarnie, butiki. Wieczorem w świetle lamp i ozdób.

Miałam tę przyjemność, że również już mogłam zobaczyć pierwsze ozdoby świąteczne. To jak będzie tuz przed świętami. Często krytykujemy, że zaraz po pierwszym listopada wszędzie pojawiają się ozdoby świąteczne. Czy nie za wcześnie. Wcale nie. Nie mogłabym będąc na początku listopada zobaczyć wspaniałej choinki w Galerii Lafayette. Ogromna to mało, ale cudna kolorami, kunsztem wykonania. Miałam okazję bo już wisiała  nad głowami wchodzących i zachęcała do zakupów, robienia upominków takich jakie na niej wisiały. /patrz: foto poniżej tekstu/.

Panteon – i wielkie skupienie. Jest jedna, jedyna Polka. Maria Skłodowska – Curie. Nawet jeszcze coś pięknego. Szkoła z Nowego Sącza przywiozła wiązankę z szarfą polską. Jak cudnie. A może Panie ambasadorze w Paryżu, to tak nie dużo by kosztowało, aby zawsze leżała tam piękna wiązanka na tym sarkofagu i maleńka flaga. Ona tam jest jedna Polka. Jedyna. Tak mi się zamarzyło. /patrz: foto/

W Wersalu też by się przydało podkreślić, że były w tych rodzinach królewskich polskie wątki. Tak ciągle śpiewamy, że nauczył nas czegoś ten Napoleon ale chyba za mało, albo, że nie umiemy się chwalić swoimi sukcesami lub Polakami, którzy zajęli poczytne miejsca w historii innych narodów. Spacer po królewskich ogrodach, przygotowanych już do zimowania, chociaż w deszczu ale nie do zapomnienia. Wielkie, chociaż szkoda że wyłączone fontanny i piękne żywopłoty. Powrót do Paryża i rejs statkiem po Sekwanie.

Tablica poświęcona Fryderykowi mogłaby być okazalsza, ale dobrze że jest, szkoda tylko że nie ma tam – Szopen – jest tylko po francusku Ale kiedy staje się przed Łukiem Triumfalnym to na pewno człowiek zastanawia się i szanuje ten symbol Francji a kiedy za chwilę wchodzi na najpiękniejszą ulicę świata Champs Elysees zapomina o wszystkich sprawach życia codziennego, wsłuchuje się w gwar opisywany w wielu pozycjach pięknej literatury Francuskiej. Jest tak samo. Place de la Concorde z obeliskiem z czerwonego marmuru i ośmioma kobietami które symbolizują największe miasta Francji. Hotel Ritz, Opera Garnier, Kościół de la Madeleine i Fabryka perfum Fragonard, to dopełnienie wrażeń. Można wracać do Polski.

No tak, Francuzi słyną z tego, że bardzo szybko przyswajają  sobie wszystko, nawet pożyczone jako własne. Nie wiem, czy to bardzo złe czy dobre, ja upominam się tylko za polskie, nasze.

Musimy się tego nauczyć. Odnajdywania wszędzie na świecie nawet najmniejszych śladów naszej działalności i opisywania ich lub zabiegania o to, aby były opisane ślady naszej polskiej przeszłości. Jesteśmy wszędzie, niech to będzie wiadome wszystkim Japończykom, Koreańczykom, Chińczykom, których spotkałam tam tak wielu, że tutaj w Paryżu jest dużo śladów nie tylko działalności ale i pobytu Polaków. Tylu naszych wyjechało, mówi się o 2-3 milionach. Może oni będą bardziej dbać i przypominać lub uzmysławiać całej Europie, że była czas, kiedy na wszystkich wielkich dworach była polska krew a o polskie księżniczki zabiegali wielcy tamtego świata.

O jest ogłoszenie na słupie –  polska malarka będzie miała wystawę. Jakie to miłe. Zaraz było raźniej. Są tu na tym parnasie i Nasi.

Chyba wybrałam zły termin na tę wycieczkę. Widzę tu wiele śladów historii. Są różne pomniki. Nie są kasowane. Czytam …Stalingrad, w Wersalu mówią o carze Aleksandrze, jest również jego most, mówią o nieciekawych kartach swojej historii i to nikomu nie przeszkadza. Mówią tak jak było.

Jak to się ma do sytuacji w naszym kraju obecnie, gdzie tak dużo pomników się znosi. Likwiduje nocą. To walka z przeszłością. Francuzom nie przeszkadza a wprost przeciwnie, pokazują całą, dobrą i złą. Bo przecież taka ona była dobra i zła. Jest też takie powiedzenie, kto pomniki zrzuca…..i tak dalej. Podróże pokazują jakie popełniamy błędy. Oni pokazują jak było naprawdę i przewodnicy tez mówią o rewolucji, o jej dobrych i złych stronach. Jakie to piękne i nam obecnie potrzebne. Trudno opisać wszystko, część musi być milczeniem. Zegnaj Paryżu. Trzeba przyjechać do Ciebie jeszcze raz.

 

Wolontariusz Teresa

Pani Prezes, brakuje Twojego uśmiechu.

Szanowni Państwo.

Za chwilę minie  kolejna rocznica śmierci Pani profesor Eugenii Malewskiej.

Czas biegnie nieubłaganie szybko. Wręcz niemiłosiernie. Może tylko dla mnie. Stwierdzam to zawsze kiedy  wspominam bliską mi osobę. Nie będę dlatego mówiła, która to rocznica. Wszyscy, którzy Ją pamiętają wiedzą a dla mnie to tak jakby było to wczoraj. Kiedy zajmuję się Fundacją jest przy mnie cały czas, bo była z nami od początku. Kiedy pisze lub dzwoni do mnie ktoś związany z Uczelnią staje mi przed oczyma. Kiedy chodzi o Oddział TWP wspominam od razu bo była we władzach, kiedy ja zaczynałam tam pracę. Na ART., kiedy zaczynałam pracę jako asystent. Ale nie to mnie zastanowiło przy wspomnieniach pod koniec roku, wszak listopad to miesiąc wypominków…..

Szanowni Państwo – to jej uśmiech i przekazywana pogoda ducha. Ona nas porażała wszystkich tym swoim uśmiechem, pogodną twarzą. Nawet kiedy człowiek był zły, nie zawsze się zgadzał, nie zawsze było wszystko takie lukrowane. Nie, jak w życiu. Ale miała zwyczaj jak wchodziła, uśmiechała się i odchodziła człowiekowi chęć do sporów. Zwróciłam uwagę ostatnio przeglądając zdjęcia. Tak było. Teraz mi tego bardzo brakuje. Na pewno i wszystkim tym, którzy znali Panią profesor. Ja Ją za to podziwiałam ale teraz dobitnie sobie to uświadomiłam. Ten uśmiech. A przecież tyle w życiu miała zmartwień, tyle razy cierpiała prywatnie i zawodowo. Mówiła – widocznie tak musi być.

Ten uśmiech niech z Nami zostanie. Tak panią Profesor wspominajmy.

A 13 stycznia 2019 roku  jak ktoś będzie w pobliżu  cmentarza  proszę o jeden kwiatek dla Niej lub jedno wspomnienie. Ona na pewno o Nas myśli i na pewno się uśmiecha .Mieszkam teraz trochę daleko, pójdę do Ciebie myślami. A one są ciągle przy mnie.

Na  każdym posiedzeniu władz Fundacji myślę zawsze jak to było ,kiedy rozpoczynała posiedzenie pani Prezes Rady Fundacji .Zaraz nawet zimą robiło się ciepło. Wszystko dla Ciebie pani profesor było proste ,albo prawie proste. zaraz myślałaś kto może pomóc, kto może być pomocny.

Nie lubiłaś tych, którzy zawsze chcieli się ogrzać przy każdej nowej inicjatywie. Byłaś wtedy bardzo bezpośrednia i znikał uśmiech.Za chwilę smutek znikał i pojawiał się uśmiech i wszyscy wierzyli naprawdę, że się uda ,że  będzie dobrze

.Czasami ,właśnie teraz tego uśmiechu Twojego brak. Masz prawnuka, wiesz ?.To dopiero byłabyś uśmiechnięta ,chyba całe dnie. A może jednak  tam w zaświatach do Nas  się uśmiechasz?.

Wspomina i pamięta dr Teresa Cz. Malec

Kłęby 25 listopada 2018r.

Pamiętająca o imieninach, urodzinach każdego
i upominku dla każdego, którego uważała,
ceniła lub po prostu lubiła. A było ich wielu.
Bardzo często czyniła to z profesorem
Adolfem Gwozdkiem.

Na konferencji 2009 rok, wszyscy drżą o frekwencję
a Ona uspokajająca że ludzie przyjdą i będzie dobrze,
Uśmiech a pozostali spięci, wyczekujący.

Na I Forum  50+ organizowanym przez Fundację
z cyklu „Edukacja bez granic”, 2013,
jako przewodnicząca a z nią członek zarządu
mgr T. Pastuszek, ks .M. Rybicki,
oraz T. Cz. Malec. Zadowolona, uśmiechnięta.

Była taka zawsze. Wszystko miało się powieść.
Na otwarciu I studiów podyplomowych z pedagogiki
w Olsztynie. Na zdjęciu prof. Z. Drabent,
prof. Z. Wiatrowski,  i dr T. Cz. Malec.
Przemawia z radością wręcz.

Na otwarciu Forum o wolontariacie, 2010 otwarta
i zachęcająca do działania, patron i przyjaciel. Uśmiech.

2011.Na otwarciu Projektu” Nasza wieś w naszych rękach”
z dr M. Truszkowską. Uśmiech nie schodził z jej z twarzy.

Wrześniowy jubileusz 25 lat WMSON

28 września 2018 roku przypadł jubileusz 25 lecia Warmińsko- Mazurskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych. W sali Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie odbyła się uroczystość z tej okazji. Były kwiaty, życzenia ,odznaczenia.

Fundacja od 6 lat jest członkiem tej organizacji a Fundator Fundacji była nawet przez 4 lata przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Sejmiku. Tym razem Fundacja dr Teresy Cz. Malec „Łatwiej Razem” była reprezentowana przez wiceprezesa Rady Fundacji mgr Teresę Koszykowską oraz członka Rady Programowej Fundacji mgr Anetę Pawelczyk – Piłat.

Z okazji jubileuszu ukazało się małe wydawnictwo.

Oprócz wspomnieniowych fotografii, realizowanych zadań, załączono wykaz organizacji zrzeszonych w Sejmiku który rozpoczyna nasza Fundacja. Szkoda, że tak mało organizacji zechciało podzielić się wiadomościami o swojej działalności i pracy.

Dziękujemy za zaproszenie i życzymy udanej dalszej działalności.

Spotkanie z okazji 7 rocznicy powstania Fundacji

Jak każdego roku w restauracji Staromiejska w Olsztynie na małej sali, odbyło się posiedzenie władz a następnie spotkanie przy herbatce i cieście drożdżowym wolontariuszy i gości. Dzięki uprzejmości właścicieli Starej, bo tak mówi się o tym miejscu najczęściej, mogliśmy przy elegancko przygotowanym stole podyskutować, podziękować, wszystkim zainteresowanym pracą i działalnością społeczną na rzecz potrzebujących.

Również w tym roku nie zawiodły władze /prawie w komplecie/, wolontariusze, zaproszeni goście. Zebranie władz nadzorował Prezes Rady Fundacji dr Wacław Domaszewicz. Podziękował za dotychczasową pracę, oferował swoja dalszą na rzecz Fundacji. Członkowie Zarządu Fundacji: radca prawny Jarosław Jaworski oraz mgr Tomasz Pastuszek podpisali i dali do akceptacji Prezesa stosowne dokumenty podsumowujące prace od ostatniego spotkania w czerwcu. Wiceprezes mgr Teresa Koszykowska oraz członkowie mgr Zbigniew Lemański i mgr Remigiusz Dobkowski wyrazili akcept co do zdarzeń, które miały miejsce w minionym okresie. Przewodnicząca Rady Programowej Zofia Narkowicz podpisała stosowny dokument – protokół akceptujący i proponujący osoby do wyróżnień nagrodami zatwierdzonymi w statucie Fundacji.

Obecna na spotkaniu fundator zaproponowała kandydaturę do nagrody im prof. Malewskiej, akceptowaną przez 2 sponsora nagrody lek wet. Dariusza Malewskiego. Po przyjęciu informacji o sytuacji finansowej – księgowa Fundacji Alicja Bartkowiak, zakończono sprawy formalne i rozpoczęto spotkanie.

Na wstępie dokonano wręczenia wyróżnień i nagród.

Wyróżnienie: ,,Przyjaciel Fundacji” otrzymali:

Mgr Teresa Koszykowska, dr Wacław Domaszewicz, dr Dorota  Bartnicka, Zofia Narkowicz, mgr Aneta Pawelczyk – Piłat. Z Oddziału Fundacji w zachodniopomorskim tytuł Przyjaciela Fundacji przyznano wolontariuszom i sponsorom: mgr Janowi  Wojtkunowi, Wioletcie Łuczak-Stelmach, Jarosławowi Stelmach. Wnioski o wyróżnienia tych osób przesłał na ręce przewodniczącej Rady Programowej, pełnomocnik Oddziału mgr Tadeusz Malec.

Nagrodę finansową im prof. dr hab. Urszuli Malewskiej, ufundowaną przez Fundatora Fundacji oraz syna profesor otrzymała w tym roku dr Maria Truszkowska.

Gratulujemy wszystkim wyróżnionym i nagrodzonym.

Wszyscy zebrani otrzymali symboliczny słoiczek miodu przywieziony od sponsora p. Jana Wojtkuna ze Stargardu.

Kawę, ciasto herbatę, lampkę wina, wodę z cytryną

zasponsorowała Fundator Fundacji, dr Teresa Cz. Malec.

W drugiej części spotkania mgr Aneta Pawelczyk-Piłat przedstawiła autorski projekt konferencji, którą będzie organizować Fundacja na przełomie stycznia i lutego 2018. Tytuł roboczy – łączymy pokolenia. Wszyscy zebrani zostali poinformowani o tematyce i możliwościach włączenia się do opracowań

poszczególnych zagadnień. W dyskusji nad propozycją wzięli udział miedzy innymi: radca prawny Janina Malinowska-Pastuszek, mgr Remigiusz Dobkowski, mgr Tomasz Pastuszek, dr Teresa Cz. Malec, Grażyna Perkowska, mgr Zbigniew Lemański, dr Maria Truszkowska i inni. Informatyk, lic. Michał Salamucha poinformował wstępnie o formie zbierania i zapisu elektronicznego poszczególnych zagadnień.

Spotkanie miało też inne miłe chwile, były zaległe kwiaty imieninowe i życzenia dla  pani Fundator i wiceprezes Rady Fundacji. Teresa to mocne imię w „Łatwiej Razem”

Obecne na spotkaniu przedstawicielki Uniwersytetu III wieku w Klewkach, Purdzie, Olsztynie dopełniały grono przyjaciół Fundacji. Nie zawiodła pani Halina Cesarska, przewodnicząca Koła nr 5  Związku Emerytów i Rencistów w Klewkach. Obecna pani mgr Iwona Strzelecka ,właścicielka firmy szkoleniowej z Olsztyna oraz mgr Grażyna Załęska  prezes Stowarzyszenia „Lazarus „ w Klebarku Wielkim, z zainteresowaniem odnosiły się do problemów poruszanych w trakcie spotkania. Pani  wolontariusz Iwona  Kuciewicz, Adela Sokołowska, Krystyna Wawrzyniak, Maria Śliwińska są naszym oparciem w wielu sytuacjach. Przy  okazji warto podkreślić jeszcze pomoc pani Edyty Makowskiej z Kaborna, która od roku pomaga rozprowadzać odzież dla biednych i potrzebujących wspólnie z panią Alicją Bartkowiak z Olsztyna.

Działalność Fundacji jak powiedziała założycielka, to pomoc finansowa dla wielu beneficjentów, pomoc prawna, rzeczowa. To organizacja zebrań społeczności lokalnej, paczek żywnościowych, imprez dla dzieci z biedniejszych środowisk, konferencje i inne w zależności od potrzeb.

Bardzo dziękowano wszystkim obecnym, sobie nawzajem i mówiono do zobaczenia w następnym już roku – 2018, bo siedem lat działalności Fundacji już za nami.

Protokołowały

Iwona Kuciewicz i Alicja Bartkowiak.

Olsztyn 7 października 2017, Staromiejska godz.16 – 18.30

6 lat minęło jak jeden dzień.

No może nie dosłownie ale jednak bardzo szybko. Przecież to było tak niedawno a już minęło 6 lat. Jaki będzie 7 zobaczymy ale przecież 7 są szczęśliwe.   I tym razem w gronie przyjaciół i wolontariuszy obchodzono tradycyjnie 7 października w Staromiejskiej w Olsztynie rocznicę powstania Fundacji „Łatwiej Razem” dr Teresy Cz. Malec.

Szybko biegnie czas ale i pracy nie brakuje.

Mamy szczęście, że możemy wspierać, dzięki wsparciu przez darczyńców, wiele osób samotnych, biednych, chorych, osamotnionych, zagubionych w danej chwili życia lub całe rodziny.

Kupujemy leki, dopłacamy do zakupu sprzętu inwalidzkiego wózków, butów ortopedycznych, żywności, środków higieny . Zbieramy rzeczy, ubrania i przekazujemy potrzebującym.

Przygotowywaliśmy paczki i przesyłki dla osadzonych. Wspieraliśmy powstawanie funduszy na wyjście z zakładów karnych. Wspieraliśmy Uniwersytety III Wieku., środowiska lokalne, organizacje pozarządowe realizujące ważne cele społeczne.

Wszystko dzięki naszym sponsorom i wolontariuszom. Dziękujemy szczególnie tym bezimiennym darczyńcom, za ich dobry gest w stosunku do naszej Fundacji i zaufanie do nas.

 

Z wyrazami szacunku i podziękowań dla wszystkich, dzięki którym działa

Fundacja „Łatwiej Razem” .Szczególnie: PP. A. Bartkowiak, I. Kuciewicz, T. Koszykowskiej, T. Pastuszkowi, J. Jaworskiemu, A. Plewce, Z. Lemańskiemu,Perkowskiej, W. Cieślikowi, D. Bartnickiej, W. Domaszewiczowi, L. Krzyżanowskiemu, J. Malinowskiej –Pastuszek, Z. Narkowicz.    

Fundator
Dr Teresa Cz. Malec

Wigilia 2014

Dzień Dziecka w Klewkach
31.05.2014

Targi ekonomii społecznej
17.05.2014

„Być Kobietą”
Spotkanie u Ministra Gospodarki Warszawa
7.03.2014

Kiermasz Niedzieli Palmowej w Purdzie

W Purdzie przed kościołem, Panie z UTW sprzedawały świąteczne stroiki, które wykonały własnoręcznie w czasie spotkań. Piękne i kolorowe.

Wieczornica z okazji 660 rocznicy założenia Klewek